Język teściowej, fotel teściowej – jakie to rośliny?

Ileż radości sprawia delikatne dokuczanie swoim teściowym, prawda? Każdy raz jest jakby pierwszy i cieszy tak samo jak na początku. Ale przecież kto się czubi – ten się lubi. Nie ma nic złego w okazywaniu sobie sympatii, niezależnie od wyboru metody. Więc może pewnego dnia zawitasz u swojej ukochanej teściowej z czymś co z jednej strony wbije jej malutką szpileczkę, ale z drugiej będzie miłym gestem i podarunkiem, z którego na pewno się ucieszy?

Poznaj rośliny określane jako „fotel teściowej” oraz „język teściowej”. Gwarantuję, że stojąc w kwiaciarni nie będziesz już wahać się nad wyborem.

Skąd wzięły się te określenia?

Niestety nie znalazłam genezy tych przepięknych terminów określających równie piękne rośliny. Z rodzinnego wywiadu wywnioskowałam natomiast, że pochodzą one jeszcze z czasów komunistycznej Polski. Wówczas rośliny domowe, jako jedne z niewielu towarów, były powszechnie dostępne w handlu na targach czy rynkach.

Chwytliwe marketingowe określenia tak dobrze się przyjęły, że wielu mężczyzn z nieukrywaną przyjemnością wydawało swoje ostatnie pieniądze tylko po to aby „przypodobać się” swoim przyszywanym mamusiom. Nie ma się co oszukiwać – tak jest do dziś. Prosząc w kwiaciarni o fotel teściowej żaden sprzedawca nie ma wątpliwości o jaką roślinę chodzi. Nieco trudniej jest w przypadku języka teściowej – tutaj może być pewien zgrzyt, ponieważ roślin określanych w ten sposób jest nieco więcej.

Fotel teściowej – Echinocactus grusonii

O tej roślinie wspominałam już we wpisie na temat najpopularniejszych domowych kaktusów, ale była tam tylko zwyczajna, krótka wzmianka. Tutaj napiszę o niej roślinie nieco więcej.

echinocactus grusonii fotel teściowej
Echinocactus grusonii – Fotel teściowej (fot. Ungry Young Man / flickr.com)

Roślina ta swoje korzenie ma w Meksyku, w naturalnych warunkach może dorastać nawet do około 1,5 metra wysokości i tworzyć „kule” o średnicy do 90 cm. Trzeba przyznać, że to bardzo imponujący wynik jak na kaktusa. I jak na kaktusa przystało tworzy długie, ostre i żółtawo zabarwione ciernie, z którymi nikt nie chciałby mieć do czynienia. Dlatego też tak chętnie sadzalibyśmy na nim swoje teściowe.

Uprawiany w doniczce wymaga aby
postawić go w miejscu bardzo słonecznym i ciepłym, w letnich miesiącach można z
powodzeniem wystawić go na balkon, taras lub do ogrodu. Nie znosi „mokrych
nóżek”, jest bardzo wrażliwy na nadmiar wilgoci, dlatego podlewanie trzeba
przeprowadzać bardzo ostrożnie.

W przypadku przelania zacznie
gnić i praktycznie jest nie do odratowania. Ryzyko można zmniejszyć sadząc go
do suchego, przepuszczalnego, wręcz piaszczystego podłoża oraz koniecznie
zastosować solidną warstwę drenażu.

Dobrą wiadomością jest to, że w
uprawie domowej potrafi ładnie zakwitnąć, ale wymaga do tego okresu spoczynku.
W miesiącach zimowych należy roślinę przenieść do pomieszczenia o niższej
(około 10-23oC) temperaturze.

Zachęcam także do przeczytania cudownego opisu rośliny na stronie nonsensopedia.pl. Znajdziesz tam nie tylko fantazyjny opis Echinokaktusa ale także instrukcję wręczania go swojej „ukochanej mamusi”, koniecznie tam zajrzyj.

Język teściowej – jaka to roślina?

Zacznijmy od tego, że roślin określanych jako język teściowej jest na pewno kilka. Wpisując w wyszukiwarkę tę frazę, wśród zdjęć odnajdziemy między innymi: Sansewierię, Anturium, Kliwię, Hemantusa (Krasnokwiata), a czasem nawet i Skrzydłokwiat.

Zdecydowanie jednak w tym rankingu prowadzi Sansweiria / Wężownica. Dłuuuugie, szablaste, mięsiste liście z pewnością przypominają język kochanej mamusi. Więcej o tej roślinie możecie przeczytaj tutaj.

O Anturium także popełniłam już
wpis i odsyłam Cię do tego tematu – Anturium Kwiat
Flaminga
. Podobnie jak z wrażliwym twardzielem Skrzydłokwiatem.

Jeśli chodzi o Kliwię i Hemantusa
to są to rośliny, które można z powodzeniem uprawiać w domach, w doniczkach. Tą
pierwszą pamiętam jeszcze z czasów uczelnianych. Ogromne rośliny w ogromnych
donicach, a w nich pełno paprochów, gum do żucia, karteczek i brudów. Mimo tego
Kliwia radziła sobie fantastycznie: pięknie rosła i regularnie kwitła.
Widocznie nie ma na nią mocnych.

Jak uprawiać i czego wymaga Kliwia?

Kliwia to egzotyczna roślina, ale mimo to jest obecna w wielu mieszkaniach. Jej popularność zawdzięcza pięknym, długim i przewieszającym się liściom, które rzeczywiście mogą przypominać język teściowej.  Przy odpowiedniej pielęgnacji Kliwia może zakwitnąć pięknymi, pachnącymi, pomarańczowymi kwiatami. Jak do tego doprowadzić?

Kliwia pomarańczowa – Język teściowej (fot. Maja Dumat / flickr.com)

Do uprawy Kliwii powinniśmy wybrać miejsce półcieniste lub jasne (nie w bezpośrednim nasłonecznieniu), w którym panuje względny spokój. Raz postawiona roślina nie może być ruszana do czasu kiedy zakwitnie i przekwitnie. Ale żeby zakwitła potrzebuje okresu spoczynku i przechłodzenia, czyli przebywania przez 3-4 miesiące w temperaturze ok. 12oC. Roślina ta lubi wilgotne (ale nie mokre) podłoże, tego trzeba pilnować, zwłaszcza w miesiącach wiosennych i letnich. Oczywiście bez przelewania i stania w wodzie.

Spora masa liściowa i
prawdopodobieństwo wydania dość dużego kwiatostanu będzie wymagało sowitego
dokarmiania, nie wolno o tym zapomnieć. Nawóz do roślin domowych kwitnących,
najlepiej w formie płynnej, będzie najlepszym wyborem. Kliwię warto nawozić
częściej niż rzadziej, a optymalnie co ok. 14 dni.

Dla osób chcących powiększyć
swoją kolekcję roślin o kolejne egzemplarze Kliwii – można to zrobić poprzez
odrosty korzeniowe. Najlepiej podczas przesadzania rośliny oddzielić
wyrastający odrost wraz z korzeniami i umieścić w osobnej doniczce.

Jak uprawiać i czego wymaga Hemantus / Krasnokwiat?

Mowa tu oczywiście o Hemantusie Białokwiatowym, którego liście zdecydowanie bardziej przypominają język teściowej, niż tego drugiego – Krasnokwiatu Katarzyny. Długie, mięsiste i dodatkowo OWSŁOSIONE! Czyż to nie jest prawdziwy jęzor ukochanej mamusi?

Haemanthus albiflos – Krasnokwiat białokwiaty (fot. maja Dumat / flickr.com)

Jest to roślina bardzo łatwa w
uprawie i przy minimum opieki regularnie zakwita. Będzie wymagała jasnego, a
nawet słonecznego stanowiska przez cały rok. Fantastyczną wiadomością jest to,
że do kwitnienia nie potrzebuje okresu spoczynku.

Pielęgnacja Hemantusa ogranicza się właściwie do regularnego ale oszczędnego podlewania oraz przesadzania w momencie gdy zaczyna przerastać doniczkę. Roślinę trzeba traktować jak sukulenta – dać wody tylko wtedy gdy tego naprawdę potrzebuje, nie ograniczać światła i systematycznie o nim zapominać, żeby przypadkiem nie przedobrzyć. Zdecydowanie nie lubi nadopiekuńczości. Krasnokwiat to chyba zaraz po Sansewierii jedna z najbardziej wytrzymałych, żelaznych roślin.

Hemantusa możesz rozmnożyć poprzez podział cebuli lub nasiona. Każda z tych metod będzie efektywna.

Mam nadzieję, że co nieco wyjaśniłam i rozświetliłam kwestię idealnych kwiatowych podarunków na imieniny teściowej.

P.S. Wpis ten dedykuję mojej Teściowej 😉

Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.

Gwiazda betlejemska – uprawa w domu

Gwiazda betlejemska to niekwestionowany kwiat-symbol Bożego Narodzenia. Zazwyczaj kończy swój żywot niedługo po świętach gdy zaczyna gubić liście i staje się nieatrakcyjna. Można jednak spróbować swych sił domowego ogrodnika i zaopiekować się rośliną przez kolejny rok. Są duże szanse, że na kolejne grudniowe święta poinsecja ponownie stanie się ozdobą domu. Podpowiadamy zatem jak pielęgnować roślinę przez cały rok, aż do ponownego jej kwitnienia.

Kupowanie Gwiazdy Betlejemskiej

Zanim roślina pojawi się w domu czy mieszkaniu musi przebyć drogę ze sklepu / kwiaciarni / centrum ogrodniczego do miejsca docelowego. Ta wiedza nie jest bez znaczenia, ponieważ już na tym etapie możemy skazać roślinę na powolną śmierć.

Gwiazda betlejemska pojawia się w sprzedaży zazwyczaj już w połowie listopada, a jej apogeum przypada na pierwsze tygodnie grudnia. Temperatury jakie zazwyczaj mamy w tym okresie nie są zbyt wysokie, a to dla rośliny, która pochodzi z ciepłego Meksyku jest trudne do zaakceptowania. Poinsecja jest bardzo wrażliwa na niskie temperatury, więc podczas kupowania warto poprosić sprzedawcę aby dobrze zabezpieczył ją papierem na czas transportu. O ile w kwiaciarniach i dobrych centrach ogrodniczych nie będzie to dużym problemem, o tyle w popularnych marketach może okazać się to nie lada wyzwaniem. Warto jednak być upartym. Jeśli bezpiecznie dostarczymy roślinę do domu szanse na jej długoterminowe utrzymanie znacznie wzrosną.

Zaraz po postawieniu Gwiazdy betlejemskiej w jej docelowe miejsce koniecznie trzeba zdjąć foliową osłonkę, w której sprzedawane są rośliny. Taka niemal nieprzepuszczalna bariera mocno podnosi wilgotność wokół rośliny i sprzyja rozwojowi chorób grzybowych.

Trująca Gwiazda Betlejemska

Nie jest tajemnicą, że Gwiazda betlejemska, podobnie jak inne wilczomlecze, ma właściwości trujące. Mleczny sok, który krąży w roślinie jest toksyczny, może powodować podrażnienia skóry i śluzówek oraz wywoływać reakcje alergiczne. W skrajnych przypadka może doprowadzić do poważnego zatrucia wywołując biegunki lub wymioty. Warto mieć tę wiedzę, jeśli w domu jest małe dziecko lub zwierzęta lubiące podgryzać kwiaty.

Czerwone liście poinsecji to nie kwiaty, a przykwiatki. W warunkach naturalnych mają za zadanie zwabić owady, które dokonają zapylenia. Kwiaty Gwiazdy betlejemskiej są małe, niepozorne i bez walorów dekoracyjnych. Umieszczone w centralnej części pomiędzy kolorowymi liśćmi.

Jak pielęgnować Gwiazdę Betlejemską w domu?

Stworzenie w domu warunków podobnych do tych jakie mają rośliny w czasie masowej produkcji jest bardzo trudne. Nie oznacza to wcale, że nie można gwiazdy betlejemskiej z powodzeniem uprawiać w domu. Wymaga to pewnego zaangażowania a satysfakcja z sukcesu uprawowego będzie dużo większa.

Gwiazda betlejemska, jeśli jest dobrze traktowana, utrzymuje swój atrakcyjny wygląd mniej więcej do lutego-marca. W tym czasie powinna mieć zapewnioną stałą temperaturę i wilgotność powietrza, odpowiednie podlewanie, nie powinna stać zbyt blisko kaloryfera oraz miejsc, w których występują zimne przeciągi. Przez ten okres raczej nie zaleca się dodatkowo nawozić roślin, ponieważ podłoże w jakim jest sprzedawana zazwyczaj jest wystarczaąco żyzne.

Temperatura pokojowa, czyli około 18-20°C będzie doskonała dla poinsecji. W okresie zimowym, gdy w domach i mieszkaniach włączone są kaloryfery a powietrze staje się suche, warto roślinę od czasu do czasu zamgławiać i sztucznie zwiększać wilgotność powietrza wokół niej. Stojący tuż obok rośliny mały zraszacz napełniony przegotowaną wodą będzie doskonałym przypominaczem aby zraszać roślinę. Wtedy sięgnięcie i kilkakrotne puszczenie mgiełki wejdzie w nawyk.

Podlewanie gwiazdy betlejemskiej nie wymaga dużej wiedzy czy doświadczenia. W tej kwestii roślinę należy traktować jak inne rośliny domowe ozdobne z liści. Jak zawsze sprawdza się zasada lepiej przesuszyć niż przelać. Zaleca się podlewać roślinę raz na 2-4 dni, w zależności od temperatury na zewnątrz. Najbezpieczniej podlewać rośliny wstawiając je do pojemnika z wodą do czasu aż same się odpowiednio „napiją” przez około 30 minut. Należy obowiązkowo posiadać doniczkę z otworami odpływowymi.

Nie umieszczajmy rośliny na parapetach pod którymi aż buzuje kaloryfer. Duże wahania temperatur jakie dochodzą od okna oraz spod parapetu mocno wpłyną na kondycję rośliny. Może się okazać, że już po kilku dniach od zakupu roślina zmarnieje w oczach, a liście zaczną się zwijać i opadać. Idealnym miejscem aby ulokować gwiazdę betlejemską będzie stanowisko w którym warunki są zazwyczaj stałe i niezmienne, nie występują przeciągi lub nagłe wzrostu temperatury. Przykładem może być komoda stojąca około 2 metry od okna, w spokojnym kącie pokoju.

Poinsecja jest rośliną bardzo wrażliwą na zanieczyszczone powietrze. Dym tytoniowy czy wyziewy pochodzące z kuchenki gazowej źle wpływają na roślinę, przez co może ona przedwcześnie gubić liście.

Popularność gwiazdy betlejemskiej sprawiła, że hodowcy zaczęli tworzyć odmiany o różnej barwie przykwiatków. Tak spotkać można rośliny z liśćmi o barwie: białej, pomarańczowej, kremowej czy nawet dwukolorowej.

4 kroki do ponownego kwitnienia

Luty/Marzec – Skróć roślinę do około 15 cm nad ziemią. Pozostaw 3-4 pąki liściowe. Przenieś roślinę do chłodnego pomieszczenia. Podlewaj bardzo oszczędnie.

Maj/Czerwiec – Przesadź do świeżego podłoża. Przenieść do ciepłego i jasnego miejsca. Obficie podlewaj wodą o temperaturze pokojowej.

Sierpień – Zacznij nawozić roślinę. Zapewnij dużą wilgotność powietrza. Gdy wypuści 4-5 pędów przytnij je aby pobudzić do krzewienia.

Październik/Listopad – Zacznij skracać dzień roślinie. Minimum przez 14 godzin roślina powinna przebywać w całkowitej ciemności, bez dostępu do światła słonecznego i sztucznego światła z żarówki. Konsekwentnie przestrzegaj tego przez 30-40 dni.

Jak uratować gwiazdę betlejemską po przekwitnięciu?

Po kilku tygodniach od zakupu roślina zaczyna blednąć, a liście zaczynają opadać. To normalne. Już pod koniec stycznia widać pierwsze zmiany. Gdy roślina staje się mało atrakcyjna zazwyczaj ląduje w koszu. Nic dziwnego, przyjęło się, że Poinsecja jest traktowana jak roślina jednoroczna, której jedynym zadaniem jest ozdabianie pomieszczeń w okresie bożonarodzeniowym. Z resztą, na zapewnienie jej warunków do spoczynku, a potem ponownej wegetacji, może sobie pozwolić jedynie garstka osób.

Jak sprawić aby gwiazda betlejemska, po przekwitnięciu, stała się ozdobą na kolejne święta? To wcale nie jest takie trudne jak się wydaje. Liczą się terminy i konsekwencja. Przyda się także wiara w siebie i swoje możliwości.

Krok 1 – Luty/marzec

Kiedy przekwitnięta roślina zaczyna mocno gubić liście należy przyciąć ją do około 15 cm nad ziemią, pozostawiając 3-4 pąki liściowe. Małe pąki ukryte są w kącikach, miejscach styku ogonków liściowych z pędem. Po przycięciu i opadnięciu liści pozostanie jedynie tzw. „kikut” – mało atrakcyjny pęd główny, z którego w późniejszym czasie zaczną wyrastać nowe liście. Po przycięciu roślinę należy przenieść w miejsce chłodniejsze niż była dotychczas. Temperatura w pomieszczaniu, w którym będzie odpoczywać Poinsecja nie powinna spadać poniżej 10°C, a najlepiej jakby wynosiła około 14C. Warunki świetlne w tym czasie nie mają większego znaczenia. W trakcie spoczynku roślinę podlewa się bardzo rzadko i oszczędnie.

Krok 2 – Maj/Czerwiec

Po spoczynku roślinę należy przesadzić do nowego podłoża i przenieść do miejsca o wyższej, około pokojowej temperaturze 18-21°C. Gwiazda betlejemska wymaga podłoża przepuszczalnego i lekkiego. Doskonale sprawdzi się tutaj substrat torfowy z dodatkiem piasku lub gotowe podłoże do kaktusów i sukulentów. Jeśli chcemy aby roślina była podobnej wielkości co dotychczas należy zastosować doniczkę tego samego rozmiaru. Roślina znacznie urośnie jeśli włożymy ją w większą doniczkę. Pomieszczenie powinno być jasne ale rośliny nie należy stawiać w bezpośrednim nasłonecznieniu. Teraz jeszcze nie nawozimy rośliny, ponieważ świeże podłoże będzie miało zapas składników pokarmowych na kilka tygodni. Poinsecję zaczynamy obficie podlewać zapewniając jej stałą wilgotność. Woda nie może być za zimna, dobrze jakby miała temperaturę otoczenia, a także aby była odstana.

Krok 3 – Sierpień

Zaczynamy nawożenie. Na początku warto zastosować nawóz do roślin zielonych, a po około 2 miesiącach zamienić na taki do kwitnących. Stosowanie nawozu powinno odbywać się zgodnie z zaleceniami producenta. Kiedy roślina wypuści już 4-5 pędów należy je przyciąć. Taki zabieg pobudzi roślinę do rozkrzewienia się, dzięki temu zyska zwarty pokrój.

Krok 4 – Październik/Listopad

Teraz dopiero zaczyna się prawdziwa zabawa. Gwiazda betlejemska to roślina dnia krótkiego, oznacza to, że jej kwitnienie następuje kiedy dzień ma mniej niż 10 godzin. W prawdzie w grudniu takie warunki są osiągalne jednak roślina reaguje także na światło sztuczne, pochodzące z żarówek, wyświetlaczy lub innych emiterów. Dlatego zaleca się aby roślinę zakrywać na minimum 14 godzin szczelnym, nieprzepuszczającym światła kartonem lub inną osłoną o podobnej funkcji. Dla niej powinna panować kompletna ciemność. Taką ciemność musimy zapewnić roślinie przez około 30-40 dni. Przykładowo zakrywamy o 18:00, a odkrywamy o 8:00 rano. Przerwanie tego procesu będzie skutkowało zatrzymaniem tworzenia się pąków kwiatowych i wybarwiania przykwiatków.

Po spełnieniu tych warunków będzie można cieszyć się z niemałego sukcesu uprawowego. Niewiele osób wie jak to zrobić aby gwiazda betlejemska była piękna rok po roku. Możesz łatwo zaskoczyć rodzinę i znajomych.

Liści Gwiazdy betlejemskiej nie wolno nabłyszczać. Poinsecja, podobnie jak inne wilczomlecze, ma liście pokryte drobnymi włoskami. Nabłyszczanie lub moczenie sprawi, że zaczną pojawiać się choroby grzybowe.

Rozmnażanie gwiazdy betlejemskiej

Rozmnożenie gwiazdy betlejemskiej jest możliwe poprzez sadzonki pędowe. W taki sposób produkowane są rośliny na dużą skalę.

W teorii wygląda to następująco: pobraną sadzonkę należy obsuszyć do momentu aż przestanie wyciekać z niej sok a rana po cięciu lekko przyschnie. Sadzonkę umieścić w przepuszczalnym i wilgotnym podłożu stale pilnując aby wilgotność utrzymywała się na poziomie około 70%. Nie bez znaczenia jest temperatura podłoża – powinna wynosić 25-30C. Tak przygotowaną sadzonkę należy dodatkowo zabezpieczyć przed utratą wilgoci okrywając od góry półprzepuszczalnym materiałem

W domowych warunkach najwięcej trudności może przysporzyć utrzymanie wysokiej temperatury podłoża i stałej wilgotności. Niewiele osób decyduje się na rozmnażanie roślin poprzez sadzonkowanie, aczkolwiek jest to do wykonania.

Dlaczego gwiazda betlejemska gubi liście?

Zrzucanie liści po okresie kwitnienia i przejście w stan spoczynku to normalny cykl życia gwiazdy betlejemskiej. Gubienie liści w lutym czy marcu nie powinno nas w ogóle dziwić. Jeśli jednak roślina zrzuca liście przedwcześnie warto się zastanowić czy wszystkie zasady dobrej pielęgnacji są przestrzegane. Do najczęstszych błędów uprawowych i przyczyn zrzucania liści należą:

  • Zbyt wysoka lub niska temperatura – żadna skrajność nie jest dobra dla gwiazdy betlejemskiej. Roślina wymaga stałych warunków. Czasem wystarczy chwilowy przeciąg lub zbyt mocno rozgrzany kaloryfer aby roślina zaczęła się buntować i zrzucać liście.
  • Niska wilgotność powietrza – w okresie zimowym utrzymanie względnie wysokiej wilgotności w domu czy mieszkaniu jest dość trudne. Aby zabezpieczyć roślinę przez stresem należy ją regularnie zraszać.
  • Zanieczyszczone powietrze – roślina źle reaguje na dym papierosowy czy wyziewy z kuchni gazowej. Warto zwrócić uwagę czy w miejscu, w którym aktualnie stoi nie jest narażona na tego typu nieprzyjemności.
  • Przelanie – wrażliwe korzenie rośliny bardzo źle reagują na nadmiar wody w podłożu. Nie trzeba wiele aby zaczęły zagniwać, a w konsekwencji zamierania całej rośliny.
  • Choroby – Gwiazda betlejemska narażona jest głownie na choroby grzybowe, które atakują lekko owłosione liście. Warto od czasu do czasu dokładnie przyjrzeć się roślinie.

Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.

Wiosna tuż tuż! Obudź swoje domowe rośliny

Wczoraj w Poznaniu termometr wskazywał 12 kresek powyżej zera, jak pięknie było poczuć nadchodzącą wiosnę. Grzejące w czarną kurtkę słońce i przyjemy, choć jeszcze nieco chłodny wiaterek i od razu zaczyna chcieć się żyć. A jak już byłam tak blisko parapetu to postanowiłam zająć się nieco dłużej niż przez kilka ostatnich miesięcy moimi roślinami.

Pierwsze porządki natchnęły mnie do napisania kilku słów o tym, w jaki sposób przygotować domowe rośliny na wiosenne ruszenie z kopyta. Ta sprawa jest często bagatelizowana i dopiero kiedy roślina nie zachowuje się, nie rośnie i nie kwitnie tak jakbyśmy tego chcieli, budzimy się i szukamy informacji co robić i jak żyć. No ale w lipcu czy sierpniu już jest trochę późno na wiosenne przygotowania, więc zniechęcamy się i rezygnujemy ze starań.

Do rzeczy zatem! Możecie mi wierzyć, jeśli zrobicie roślinom dobrze na samym początku odwdzięczą się Wam z nawiązką.

Zrób dokładny przegląd swoich roślin

Zajrzyj pod liście. Nie pod jeden liść – pod wszystkie liście. Niepokojące objawy to skupiska grzyba lub szkodnika. Brązowe plamki, mszyce, jajeczka? Wiedz, że coś się dzieje. Rozgrzeb kawałek podłoża, przypatrz się czy nic tam się nie rusza lub wije. Jeśli zauważysz jakieś patogeny natychmiast reaguj. Jeśli nie potrafisz rozpoznać wroga napisz do mnie lub zapytaj w centrum ogrodniczym. Ważne aby zareagować szybko i skutecznie.
Oceń jaka jest struktura podłoża – luźna lub zbita. Jeśli zbyt zbita spulchnij ją tymczasowo np. widelcem, tylko do czasu przesadzenia rośliny za kilka tygodni.

Oczyść wszystkie liście z kurzu

Nie oszukujmy się – zimą nie każdemu chce się dbać o rośliny tak jak wiosną czy latem. Podobnie ze sprzątaniem w domu, kurz wszędzie, kurz dookoła, osiada także na liściach. Wiosną coraz więcej słońca dociera do naszych okien i do roślin, pozwólmy im chłonąć go jak najwięcej. Kurz na liściach ogranicza powierzchnię, na które pada światło. Liście błyszczące, skórzaste przetrzyj wilgotną szmatką, z kolei te mięsiste, omszone, lepiej przetrzeć na sucho.

Przesadź egzemplarze, które tego wymagają a w innych wymień wierzchnią warstwę podłoża

Może jeszcze nie w tym momencie ale już na pewno w połowie marca można szykować się do przesadzania pierwszych roślin. Wytypuj egzemplarze, które bezwzględnie tego wymagają. Jeśli sądzisz, że obecna doniczka dla Twojej rośliny jest za mała to z pewnością tak jest. Masz jeszcze jakieś dwa tygodnie aby wybrać doniczkę, która będzie pięknie komponowała się w Twoim wnętrzu.

Rośliny kwitnące zostaw chwilowo w spokoju, możesz wymienić im wierzchnią warstwę podłoża. W zależności od wielkości doniczki wymień warstwę od 2 do 6 cm.

Zaopatrz się w odpowiedni nawóz

Z doświadczenia wiem, że wystarczą dwa rodzaje nawozów: do roślin kwitnących oraz do zielonych. Nawożenie rozpocznij zgodnie z zaleceniami na etykiecie oraz w dawce jakiej sugeruje producent. Przydatny do uprawy Twoich roślin może okazać się także biohumus, który poprawia strukturę podłoża, ale nie jest to konieczna rzecz.

Obetnij zaschnięte lub zbędne pędy i liście

Po zimie niektóre liście mogą być w słabej formie, podobnie z pędami. Nie wahaj się usunąć tych słabych lub schorowanych. Roślina dostanie impuls, że coś jej ubyło i musi brać się do roboty. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku 🙂

Przytnij wybujałe pędy i zrób sadzonki

Niektóre rośliny z braku światła w okresie zimowych wydłużają swoje pędy. Dzieje się tak na przykład w przypadku ziół. Nie z każdego uciętego pędu da się zrobić sadzonkę ale zawsze warto spróbować 🙂 Pamiętaj aby obciąć powyżej pąków śpiących, mogą one znajdować się na pędzie w stanie wolnym (jak np. u hoi) lub w kącikach przy ogonku liściowym.

Znajdź odpowiednie miejsce dla nowych roślin

Zimą także obchodzimy jakieś święta, urodziny, imieniny, śluby czy inne okazje na które między innymi otrzymujemy rośliny doniczkowe. Przez pewien czas stoją w pierwszym lepszym wolnym miejscu ale jeśli chcemy je zachować w dobrej kondycji przez dłuższy czas musimy zapewnić im dobre warunki. Jeśli nie znasz wymagań zasięgnij lektury i wybierz miejsce, które sprosta oczekiwaniom rośliny.

Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.