Uprawa kawy w domu – kompendium wiedzy

Kojarzysz ten moment podniecenia, kiedy trzymając w rękach świeżo kupioną roślinkę kawy wyobrażasz sobie jak pięknie będzie zebrać z niej nasiona, uprażyć i zaparzyć z nich pyszną i aromatyczną kawę? Ta myśl o rozrywającej pierś dumie, gdy na własnym parapecie pojawią się małe, niepozorne lecz niesamowicie uszczęśliwiające, czerwonawe owoce? Zaczynasz wizualizować sobie proces prażenia i mielenia nasion, a potem zaparzasz je w ulubionym kubku i sącząc napój bogów planujesz kolejne rychłe zbiory.

To niestety scenariusz, który przytrafi się niewielu z nas. Nagroda spotka tylko tych najwytrwalszych. Uprawa kawy w domowych warunkach to swoisty Runmaggedon – tylko ci dobrze przygotowani lub ci, którzy nie wstydzą się poprosić o wsparcie mogą dotrzeć do mety.

Pochodzenie kawy – naturalne warunki uprawy

Zawsze podkreślam, że znajomość pochodzenia rośliny jest kluczowa do powodzenia i posiadania satysfakcji z jakiejkolwiek uprawy w domowych warunkach.

Pierwsze skojarzenie związane z uprawą kawy to Kolumbia, prawda? Otóż rzeczywiście Kolumbia, zaraz po BrazyliiWietnamie przoduje w uprawie kawowca. Jednak to nie te tereny są ojczyzną kawy. Jej naturalne tereny to Afryka, a dokładniej Etiopia, a jeszcze dokładniej Kaffa – przypuszcza się, że właśnie od nazwy tej miejscowości wywodzi się nazwa rośliny.  Jednak w państwach, które wymieniłam, również jest sprzyjający klimat do uprawy kawowca.

Pochodzenie kawy
Ojczyzną kawy jest Etiopia. Od nazwy miejscowości, w której rozpoczęto uprawę kawy na masową skalę pochodzi aktualna jej nazwa.

Kawa najlepiej rośnie i owocuje w strefie międzyzwrotnikowej, w klimacie, w którym nie ma wyraźnego podziały na pory roku. Najprościej mówiąc: na bardzo ciepłym obszarze tropikalnym. Uprawiana jest na wielkich plantacjach, w bardzo żyznej, ubogiej w wodę glebie, ale rekompensującej jej te braki wilgotnością powietrza. Pomiędzy krzewami kawowca rosną inne, wyższe rośliny, np. bananowce. Sadzone są po to, aby rozpraszać promienie słoneczne i odstraszać ptaki, które tylko czyhają na smaczne owoce kawowca. W takich warunkach osiąga wysokość ok. 5 m, kwitnie i owocuje cały rok, przynosząc właścicielom plantacji ogromne zyski.

Domowa
uprawa kawy

Patrząc na akapit powyżej zapewne już wiesz jakie warunki musisz spełnić aby Twoja domowa plantacja się powiodła. Takie warunki są nie do osiągnięcia w domu czy mieszkaniu, ale spokojnie, pomimo tego uprawa może być całkiem owocna. Musisz jednak wiedzieć, że uprawa kawy w domu to niełatwa sprawa. Jest to roślina bardzo kapryśna i każdy Twój błąd uprawowy może skutkować zrzuceniem liści, zahamowaniem wzrostu lub kwitnienia. Ale bądź cierpliwy, to chwilowe perypetie, z czasem nauczysz się co robić a czego unikać, aby w końcu cieszyć się upragnionym napojem.

Kawa jest rośliną dość kapryśną. Każdy błąd uprawowy może mocno odchorować. Nie trać nadziei. Metodami prób i błędów w końcu nauczysz się jak pielęgnować roślinę.

Stanowisko i temperatura

Kawie należy zapewnić stanowisko bardzo jasne – ale nie bezpośrednie słońce. Miejsce za firanką lub metr od słonecznego okna będzie idealne. Pełne słońce spali liście, a zbyt mało światła spowoduje wyciąganie się rośliny, słabszy wzrost i z pewnością brak kwitnienia.

Kawa to straszny zmarzluch, dbaj o to aby nie było zimniej niż 10°C, staraj się nie wietrzyć w jej towarzystwie w chłodne wieczory i nie organizuj nieprzewidzianych przeciągów, bo może się obrazić. Idealne zakresy temperatur to powyżej 22 stopni latem i ok. 16 stopni zimą.

Podlewanie

Podlewaj dopiero gdy podłoże całkiem przeschnie. Niech Twoim wyznacznikiem nie będzie „sobota – dzień podlewania”. Zanim zrobisz cokolwiek wsadź palucha do doniczki i sprawdź czy rzeczywiście jest tam sucho. Pamiętaj, że wierzchnia warstwa wysycha szybciej niż głębsze partie. Dopiero wtedy przechyl konewkę. Podlewaj raczej skromniej, a częściej. Wiosną i latem będziesz trzeba to robić znacznie częściej niż zimą. Woda do podlewania powinna być odstana lub przefiltrowana, nie bezpośrednio z kranu. Kawa źle reaguje na chlor i wapń, dlatego pozwól aby te związki osadziły się na dnie i nie wpadały do doniczki.

Nawożenie

Pamiętaj, że woda to nie wszystko. Wiosną i latem możesz do każdego podlewania dodać nawóz. Sugeruję aby zastosować 70% dawki z zaleceń producenta. Wybierz nawozy do roślin zielonych, te do kwitnących mają za dużo fosforu, co źle wpływa na rozwój kawy. Zimą nawożenie ogranicz to jednej dawki co 2-3 tygodnie.

Zraszanie

Pilnuj tego jak corocznego PIT’u. Kawa kocha wysoką wilgotność powietrza, zupełnie jak grzyb na ścianie. Oczywiście nie możesz doprowadzić do takiej sytuacji, ale optymalnie by było gdybyś przynajmniej raz dziennie solidnie opryskał roślinę. Do tego wybierz także odstaną wodę.

Kawa uwielbia wysoką wilgotność powietrza. Pilnuj aby regularnie była zraszana. W przeciwnym razie końcówki liści zaczną usychać.

Podłoże

Kiedy kupujesz kawę jako młodą roślinę, w jej doniczce jest idealna mieszanka podłoża, ale nie zawsze jest ona oznaczona. Podłoże jakie lubi kawa jest luźne, lekko kwaśne i dosyć przepuszczalne. Gdy będziesz zaopatrywał się w nowe zwróć uwagę na te parametry. Idealnie sprawdza się tu podłoże do palm czy fikusów ale wymieszane z solidną porcją żwiru lub lekkiego piasku. Dbaj aby podłoże było pulchne, gdy tylko zauważysz oznaki „zużycia” wymień na całkiem nowe.

Przesadzanie

Miej na uwadze, że system korzeniowy kawy jest wrażliwy, dlatego obchodź się z nią rozsądnie. Przesadzanie zaplanuj na czas wiosenno-letni. W drugim i trzecim roku uprawy, jeśli wszystko idzie zgodnie z planem, istnieje szansa, że będziesz musiał przesadzać roślinę nawet kilka razy w sezonie. Jak rozpoznać kiedy przesadzić? Przestanie piąć się w górę, zahamuje i już. To znak, że na 99% wypełniła już całą doniczkę korzeniami i potrzebuje więcej miejsca. W skrajnym przypadku zacznie też zrzucać liście. Nie ociągaj się, weź od razu doniczkę większą o dwa rozmiary.

Kwitnienie

Kiedy kawa osiągnie pożądany wiek, a po drodze nie było nieprzyjemnych przygód, to jest szansa na pozytywne zakończenie. Zazwyczaj wygląda to mniej więcej tak: gdy kończą się sprzyjające warunki do uprawy kawy (czyt. lato), a sama roślina wykorzystała ten czas zdrowo i soczyście, może zacząć przygotowywać się do wydania na świat potomstwa (nasion). Wtedy to rozpoczyna przygotowania do kwitnienia. Ten okres może być bardzo długi i potrwać do kolejnej wiosny. W tym czasie pracuje ona nad tym aby pąki kwiatowe były przygotowane do startu.

Start nadchodzi wraz ze wzrostem temperatury, wydłużeniem dnia i powiewem lepszego powietrza. Nie wszystkie pąki zakwitną, a te które wygrały los na loterii utrzymają się tylko kilka dni.

Zanim doczekasz się kwiatów, może minąć kilka lat. Jeśli zaczynałeś od nasionka to masz do odstania w kolejce jakieś 4-5 lat.

Owocowanie

Po przekwitnięciu kawa będzie starała się zawiązać i wydać owoce. Tutaj znowu musisz przejść test cierpliwości. Owoce mogą dojrzewać nawet 12 miesięcy… Kiedy zrobią się czerwono-bordowe i miękkie – są gotowe!

Wysiew kawy z nasion

Być może będziesz chciał z nasion, które uzyskałeś, dać życie nowym roślinom. Musisz wiedzieć, że masz na to ograniczony czas. 90% świeżych nasion traci zdolność kiełkowania już po 4-6 tygodniach. Uważaj zatem jeśli kupujesz je od jakiegoś sprzedawcy. Upewnij się kiedy zostały zebrane i jak przechowywane aby Twoje pieniądze i marzenia nie poszły, dosłownie, w błoto.

Nasiona przed wysiewem zaleca się moczyć przez 48 godzin w ciepłej wodzie. Najlepiej robić to w termosie zmieniając wodę co 12 godzin. Uwaga – ciepła woda to nie wrzątek! Mocz w takiej wodzie, w jakiej spokojnie możesz włożyć rękę bez poparzenia.

Sianie nasion kawy to chyba najmniej skomplikowana sprawa. Wystarczy położyć nasiono na podłożu i delikatnie docisnąć aby nasiono zagłębić. To tyle. Nie przysypywać, nie przykrywać. Dbać o zawsze solidnie wilgotne podłoże – zraszając je mgiełką. Po 3-4 tygodniach powinny zacząć kiełkować.

Parzenie nasion kawy

W domowych warunkach palenie nasion jest możliwe, ale nie obiecuję, że będą miały taki sam smak i aromat jak te palone pod gorącym kolumbijskim słońcem. Możesz to zrobić w sposób chałupniczy: ściągnąć miękką skórkę ze świeżych nasion (skórka jest jadalna i całkiem smaczna), wstępnie suszyć na słońcu lub grzejniku przez kilkanaście godzin, następnie prażyć w piekarniku przez 10-12 minut w temperaturze 220-230°C i w tym czasie kilka razy je przemieszać. Nasiono do zmielenia i zaparzenia musi być bardzo suche. Zrób próbę suchości łamiąc nasiono i porównaj je do tego, które nabywasz w sklepie. Jeśli jeszcze nie jest wystarczająco suche, powtórz czynność z piekarnikiem ale w nieco krótszym czasie.

To chyba wszystko o czym powinieneś wiedzieć zanim zaczniesz uprawę upragnionej kawy. Mam nadzieję, że to mini kompendium wiedzy sprawi, że będziesz szczęśliwszym człowiekiem.


Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.